niedziela, 2 września 2012

Syn Marnotrawny

Syn Marnotrawny. Jego odejście z domu i pozwolenie Ojca. 
Dlaczego Ojciec pozwolił mu odejść, przecież wiedział, że Syn może nigdy nie wrócić, że nigdy go nie zobaczy? Tak mogło się skończyć. Dlaczego dał mu połowę majątku? Gdyby nie dał, zostałby w domu, nie wydał pieniędzy i wszystko byłoby dobrze. Normalnie.
Przecież Ojciec nic nie musiał, nikt do niczego nie mógłby go zmusić.
On Syna traktował poważnie, ufał mu, słuchał go i miał o nim jak najlepsze mniemanie. Wierzył, że w porę się opamięta, zmieni, że zrozumie. On bardziej cenił Syna niż on sam siebie rozumiał.
Tak samo jest z Bogiem. On dał nam wolną wolę i zaufał do końca. On nas ceni tak bardzo i tak bardzo szanuje, że nie cofa swojego słowa i pozwala nam nawet odejść. To jest cena prawdziwej miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz